Po właściwej stronie mocy

Jestem po właściwej stronie mocy. Nie mam wątpliwości. Jest mi naprawdę przykro, że ktoś nie może tego zrozumieć, że zawiodłem kogoś być może ? Po co ten teatr ? Fochy, złośliwości ? Najlepiej załatwić sprawę po męsku, przy zachowaniu honoru i przyzwoitości. Tak uważam. A do tego tez mogą być obiekcje. Jak się konflikt nakręca, upadają konwenanse, pozory, we wtykaniu kija w oko przeciwnikowi nie ma umiaru i litości. A więc pora się rozstać ? Ja pierwszego kroku nie zrobię. Mi nie zależało na kłótni, że wyszło jak wyszło – a poszło o gówno, każdy po latach powie. Teraz za wcześnie oceniać, gdy emocje wciąż gorące, rany wciąż krwawią, boli jak bliskie osoby stają się sobie obce. A może przydałaby się przerwa, czas na spojrzenie z dystansu ? Ominięcie niechęci i emocji, wspólna refleksja dlaczego połączył nas ból… Poza tym idą święta, po co ta okrutna smuta ? To w końcu czas radości, niech choć przez chwilę zagra dobra nuta. W ten czas najwięksi wrogowie się jednoczą, a przyjaciele mieliby skakać sobie do oczu ? Tak, tak, lepiej zostawić wszystko na „po świętach”. A temat może już nie powróci ?

Jeśli będzie dobra wola, aby skupić się „na robocie” a o waśniach nie pamiętać…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s