„Strażnicy” odc. 0.1.6

– Rozmawiałem z Karlą04. Ona kryje jakąś tajemnicą, którą nie chce wyjawić. Myślę, że warto dać jej chwilę czasu.
– Jaka to może być tajemnica ? Nie daj się wkręcić i zmanipulować! – tonowała Ma-soc01
– Będę miał na nią oko. To mój obowiązek służbowy.
– Oby tylko służbowy – pośmiechiwała się Ma
– Przestań! Myślisz, że to tak przyjemnie słuchać o ludzkich problemach. Jeszcze w takim miejscu, gdzieś zawieszonym w kosmosie. Jak tu działać ? Jak dać im nadzieję na lepszy los, skoro pozostają w takim oddaleniu od realnego świata ? Nasz ośrodek to miejsce zsyłki, a nie miejsce, gdzie można uzyskac pomoc. Jaka to dla nich alternatywa !! Wiem. Gdyby nie my, tułaliby się po kosmosie, pewnie nie znaleźliby pomocy, tylko utnęli gdzieś na międzyplanetarnej stacji i żebrali. Ale jak mamy dotrzeć do ich świadomości, aby zaczęli myśleć o swojej przyszłości, skoro znaleźli się w miejscu praktycznie bez powrotu.
– No, nie zupełnie tak. Za ich pobyt płaci Kosmiczny Ośrodek Pomocy Zagubionym. Podopieczni dostają skierowanie od okreslony czas. Jeźeli nie wywiążą się z założeń, to KOPZ przestaje płacić, a podopieczny wraca skąd przybył…
– Tak to wygląda w teorii. W praktyce mogą tu być latami i nich nie będzie pytał o ich los.
– Coż, życie..

Lu nie był w dobrym humorze. Nie uważał się za idealistę, który zamierza zmieniać świat. Czasem jednak znajdował się w nastroju, który daleki był od profesjonalnego dystansu i traktował wszystko poważnie, tak jak normalny człowiek, nie jak doświadczony psycholog. Ma-soc01 skolei strała się patrzeć racjonalnie, chociaż także miała monenty zawahania. Praca z ludźmi skrzywdzonymi przez los to ciężki kawałek chleba dla nich obu.

Chwilę zadumy przerwał telefon.
– Tak? Już jedziemy!
– Co się stało ?
– Neate7 zasłabła. Pora wezwać statek ratunkowy.

Neate7 leżała nieruchomo na łóżku. Karla04 czuwała przy przyjaciółce.
– Jest bardzo słaba! Zróbcie coś!
– Ratunek został już wezwany. Neate! Słyszy mnie pani!
– Neate7, czy słyszy mnie pani? – wtórował Lu

Neate patrzyła na wprost nieruchomo, lekko uśmiechała się. Jednak grymas twarzy był niejednoznaczny. Być może chciała coś powiedzieć, ale nie mogła.

– Kiedy poczuła się źle ? – spytał Lu
– Kiedy wróciłam z rozmowy z panem, to powiedziała mi, że jest jej słabo i prosi o coś do picia. Kiedy wypiła połoźyła się i nie kazała powiadamiać personelu. Jednak kiedy zaczęła się dusić, musieli zareagować.
– Czy wcześniej można było zaobserwować symptomy złego stanu ?
– Nie, to stało się tak nagle. Wcześniej rozmawiała, żartowała. Odkąd tu przybyłam była pierwszą osobą, z którą mogłam porozmawiać. Teraz widzę ją w strasznym stanie. Jestem w szoku.

Karla04 bardzo zmartwila się stanem zdrowie Neate7. Statek ratunkowy zjawił się po półgodzinie od wezwania. Zabrał podopieczną do szpitala. Lekarze obiecali, że będą informowali ostanie zdrowia kobiety.

– Bądźmy dobrej myśli – rzekł Lu na koniec

Ma-soc nie była jednak w tak optymistycznym nastroju.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s