Wczoraj był 1 maja

Kiedyś chodzenie na obchody 1 maja było przymusem totalitarnego państwa. Dziś jest to dzień wolny i nic poza tym. Generalnie święto mogące być okazją do manifestacji swojego sprzeciwu wobec neoliberalizmu nie jest celebrowane wcale, z należytym zaangażowaniem.

Dlaczego? Czy przez to że ciąży na nim bieżmo poprzedniego reżimu? Czy przez to że obchodzone jest przez starą lewicę, byłych członków partii, którzy podczas manifestacji głoszą lewicowe hasła, a po jej zakończeniu już nie ? Dobrze, że to nie jest problem. Nikt nie ma monopolu na organizowanie pochodów pierwszomajowych. Zbiera się grupę ludzi i organizuje konkurencyjne obchody samemu, te prawdziwie lewicowe, ideowe, czerwone aż pali w oczy. Dołączają posiłki czerwono – czarne (anarchiści, pomysłodawcy obchodów skądinąd) i jest poważna grupa ludzi. No właśnie. Tylko, że na imprezę nikt nie przyszedł… Tzn przyszedł, ale nie za dużo, nie tego można się było spodziewać, choć na manifestacjach antyglobalistów ludzi nie brakuje. A może też już brakuje ?

Ludzi wiedzą, że kapitalizm daje im z kość. Ludzie czują, że są wykorzystywani na każdym kroku. Kiedy mają pracę, to się jej trzymają. Kiedy ją stracą i trafiają w objęcia „pośredniaka”, są zrozpaczeni (dobrych ofert brak, najczęściej praca na umowę zlecenie z pełną dyspozycyjnością itd..). Dlaczego więc nie idą na swoje święto, Ludzi Pracy ?

Być może szukają rozwiązania problemu wcale nie na lewicy ?? No właśnie. Czy obecna lewica (SLD) może być ich wyzwolicielką od jażma kapitalizmu, skoro na co dzień idzie krok w krok na liberalną PO ? Trudno oczekiwać, aby dojrzali ludzi spojrzeli poważnie w stronę ruchów antyglobalistycznych, które same muszą wypracować poważną polityczną lewicową alternatywę dla starej lewicy. Obecnie ludzi są w maraźmie, zdradzeni przez wszystkich, którzy gdy znajdą się w ostateczności nie zawahają się oddać głos na PIS i jego proste populistyczne hasła oraz poprosić o pomoc prezydenta, który będzie robił wszystko, aby dostać jakiekolwiek głosy w przyszłych wyborach. Czy to jest rozwiązanie, kiedy ludziom da się okłap, aby zdobyć punkty ?

Dla polityków na pewno każdy kryzys jest szansą, aby realizować swoje cele. Dla ludzi każdy kryzys jest problemem, który są zmuszeni rozwiązać sami, nie mogąc liczyć na działania karierowiczów ze wszystkich stron politycznej sceny.

A może tak demokracja uczestnicząca ? Nie od razu. Wcześniej społeczeństwo obywatelskie. Warto spróbować ? Warto.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s