Był sobie buntownik

Bunt najpierw był skierowany przeciwko światu. Bunt miał go zniszczyć. Dać światu jasny sygnał: wszystko co istnieje jest do bani!

Buntownik był zły, czynił chaos, zamieszanie, prowokował, szokował, łamał schematy.

Był bezkompromisowy, budził złość i nienawiść.

Szybko okazało się, że świat, który chciał upokorzyć buntownik nie jest niewinną ofiarą.

Świat jest zły, a bunt przeciwko niemu jest moralnym obowiązkiem.

I tak buntownik przestał postrzegać siebie jako agresora, a jako ofiarę świata przeciwko któremu się buntuje.

Bunt przestał być spontaniczny. Przestał być ulicznym chuliganstwem. Stał się misją, filozofią, celem życia.

Można powiedzieć, że rzeczywistość sprowadziła buntownika na ziemię i popsuła zabawę.


Ale nie do końca jest prawda,
Gdyż zabawa trwa nieprzerwanie.
A bunt zawsze dobry,
Nawet w słusznej sprawie !!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s