„Niespełnione marzenia” odc. 0.1.2

Omal nie podskoczyła. Jest. Sanako uważnie przyglądała się mężczyźnie, który szedł razem z innymi pasażerami samolotu.

– Dlaczego jest taki zasmucony ? Co się stało ? – pytała siebie.

Spojrzała teraz na Miko. Współpracowniczka działała bez zarzutu. Kręciła się nieopodal. Raz po raz patrzyła w stronę telefonu komórkowego, oczekując sygnału. Sanako obawiała się czy Miko nie postępuje zbyt nerwowo i Oishi nie rozpozna w niej ją.

Nagle zauważyła, że Oishi zaczyna się rozglądać. W liście napisała mu, że ma oczekiwać na kolejne wskazówki. Mężczyzna po paru minutach zauważył Miko, ale po chwili odwrócił wzrok i nadal penetrował wzrokiem wszystko co tylko znalazło się w zasięgu wzroku. Sanako niepokoiła się. Oishi ponownie spojrzał na Miko, tym raz dłużej. Dziewczyna postanowiła zadziałać.

– Patrzy na ciebie. Jest parę metrów za tobą. Idź w stronę wyjścia, nie rozglądaj się.
– Rozumiem.
– Oczekuj na kolejny sygnał odemnie.
– W porządku.

Miko zaczęła iść w stronę drzwi. Oishi podążał za nią wzrokiem. Miko kątem oka zauważyła, że ktoś na nią patrzy. Bała się odwrócić wzrok, aby nie spalić akcji. Rozmyślała nad tym, czy dobrze robi bawiąc się w to. Przecież ona także oczekiwała na lotnisku na kogoś, kto się jednak nie zjawił w porę… Chwilę zapomnienia przerwał dzwonek telefonu.

– Znowu odwrócił wzrok. Zrobisz tak: krzyknij jego imię i szybko wyjdź z lotniska. Na pewno cie zauważy. Resztę masz na mapce, gdzie masz się udać. W razie wątpliwości zadzwoń.

– Dobrze. Mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy i opowiemy o tej akcji.
– Ależ jasne. Może nawet dziś!

Sanako odłożyła słuchawkę. Miko krzyknęła imię jej narzeczonego tak głośno, że wzróciła uwagę całego lotniska. Oishi odwrócił się w stronę kobiety i szybko udał w jej kierunku.

———-

Sanako wyciągnęła kopię mapy, takiej samej która dała Miko. Wykonała jeden telefon:

– Cześć, kochanie. Czy wszytko gotowe ?
– Tak. Czekamy na przynętę. Pan Misogari chciałby się z tobą widzieć. Czeka w biurze.
– Przyjadę niezwłocznie po akcji.
– Sprawa jest pilna. Postaraj się nie nadwyrężać cierpliwości szefa!
– Postaram się. Pa.
– Pa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s