„Ektraliga chuliganów” odc. 0.0.2

W swoim mieście sprawa jest oczywista. Znasz każdą ulicę, bramę. Wiesz, gdzie możesz trafić na swoich, wiesz gdzie lepiej sie nie pokazywać samemu w barwach (Łódź,Kraków). Mapkę ulic i preferencji kibicowskich znas zna pamięć. W miastach o bardziej jednolitych gustach (Poznań,Gdańsk,Szczecin,Wrocław) nie ma tematu.

Co innego, kiedy życie puszcza Ciebie na delegację do innego miasta i to w dodatku takiego, w którym gra tzw. kosa czyli drużyna, która jest delikatnie mówiąc nie lubiana przez ciebie, a ze wzajemnością ty przez nią także. To nie jest wyjazd, kiedy jesteś w grupie, kiedy karty są otwarte (jeszcze w zabawę się lubi wmieszać policja). Jesteś sam w obcym mieście, narażony na niebezpieczeństwo.

I załużmy taką sytuację: Jesteś nowy w pracy. Czas się poznać z otoczeniem. Gadasz w gronie kolegów. Rozmowa o życiu, o sprawach zawodowych, o pierdołach, żarty z blondynek, męska gatka o kobietach itd.. Potem dyskusja przechodzi na tematy sportowe. Wiadomo, reprezentacja, biało-czerwoni, porażka i pzpn. I nagle ktoś zadaje pytanie: Z jakiego jesteś miasta ? Opowiadasz. Następuje chwila zmieszania i niedowierzania. Koledzy patrzą na ciebie ironicznie, czy ty czasem nie robisz sobie jaj. W końcu potwierdzasz ponownie z jakiegos miasta jesteś. A wtedy pada to pytanie: Czy kibicujesz (nazwa drużyny) ?

Jeżeli w tym momencie się zasrałeś to źle. Bo akurat w tej chwili powinieneś zachować łeb na karku. Tak więc:

– nie wymiguj się, że nie wiesz o co chodzi, ani że nie interesujesz się piłką nożną
– nie zgrywać chojraka, bo nie jesteś u siebie i zaraz zostaniesz sprowadzony na ziemię
– powiedz, że chodziłeś na mecze, ale nie angażowałeś się w ruch kibicowski
– powiedz, że jesteś neutralnie nastawiony do innych drużyn
– na pytanie, czy jesteś piknikiem (kibic z balonikiem i chipsami), powiedz, że nie wiesz o co chodzi

Zachowuj się godnie, ale asekuracyjnie. Pod żadnym pozorem nie mów źle o swojej drużynie pod wpływem emocji, ani nie mów, że jesteś kibicem innej drużyny niż jesteś !! Bo potem sobie tego nie darujesz…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s