„Niespełnione marzenia” odc. 0.0.8

Sanako otworzyła oczy. Zobaczyła, jak przez mgłę, kilku mężczyzn siedzących przy stole. Grali w karty, pili alkohol, śmiali się. Młoda kobieta nie wiedziała kto to jest, ani gdzie się znajduje. Zamknęła ponownie oczy, gdyż czuła się zmęczona. Obudziła ją fala zimna, która przyszła wraz z wilgocią. Otworzyła oczy. Zobaczyła jak mężczyzna trzyma w ręku wiadro z zimną wodą. Nim zdołała wydać z siebie krzyk, została kolejny raz oblala brutalnie prosto w twarz.

Była cała mokra, a przemoczone ubranie ledwo zakrywała młode kobiece ciało. Ręce i nogi miala skrępowane sznurkiem, który zacisnął się niemiłosiernie pod wpływem wilgoci. Była zawieszona na palu dłońmi i stopami. Dwa końce drewna trzymali barczyści meżczyźni, którzy szli w nieznanym kierunku śpiewając żeglarskie frywolne pieśni.

Usta miała zakneblowane, nie mogla wydać z siebie dźwięku. Rozglądała się wokół siebie chcąc się dowiedzieć, gdzie są znajduje, ale otoczenie, w którym znajdowała się, nie wywoływało w niej żadnych skojarzeń. Widziała skalny sufit, gdzieniegdzie lampy będące jedynym źródłem światła. Prawdopodobnie zjadowała się w jakieś opuszczonym szybie, starej kopalni albo jaskini.

Chciała dojrzeć rysy meżczyzn, którzy ją nieśli. Nie byli to typowi azjaci, ale także nie należeli do rasy europejskiej. Nie była pewna ich zamiarów, nie wiedziała czego może się spodziewać. Nagle pochód zatrzymał się. Obejrzała się przed siebie odchylając głowę do tyłu. Stali przed żelaznymi drzwiami. Jakaś osoba stała przy konsolecie i wklepywała coś uważanie. Kiedy skończyła, drzwi się otworzyły. Pochód poszedł dalej.

Sanako zostało wniesiona do wielkiego pomieszczenia wykutego w skale. Położono ją skępowaną na ziemi, tak że mogła usiąść na przerażająco zimnym podłożu. Zauważyła, że jakiś mężczyzna podchodzi i każe tragarzom opuścić pomieszczenie. Polecenie zostaje wykonane bez słowa.

– Dokładnie taka jaką chciałem. – powiedział jegomość, który zaczął wulgarnie oglądać kobietę, że poczuła się jak przedmiot.

– Myślę, że spędzimy ze sobą wspaniałe chwile.

Po tych słowach z oczu Sanako popłynęły łzy. Pomyślało o jedynym człowieku, który mógłby ją uratować, gdyby wiedział, gdzie się znajduje…

„Oishi, gdzie jesteś ??”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s