„Strażnicy” odc. 0.0.2

Lu-psy05 czyta z uwagą list od Ma-soc0. Na policzkach strażnika pojawia się czerwień będą oznaką zakłopotania. Usta drgają z coraz większa mocą. Na ogół spokojny absolwent studiów humanistycznych zamienia się w ziejącego ogniem potwora.
– Po co ? Dla kogo ja to robię ? Kto mnie zmusił do tego, aby robić te przekręty ? Czy w tym świecie istnieje coś, co nie podlega pod osąd korporacji ?
Myśli, które z trudem opanować, coraz bardziej zalewają umysł strażnika wykluczonych. Jest w nich bunt, chęć ucieczki, ale także świadomość, że należy zareagować inaczej.
– Nie mam czasu na podjęcie przełomowej decyzji. Muszę tańczyć jak mi zagrają. Tańczyć tak długo, aż dojdzie do mnie, że w tym wszystkim jest coś nie tak i że moja postawa wynika z tego, że nie odnalazłem lepszej alternatywy dla swojej przyszłości.
– Uległość!! Jak ja jej nienawidzę!!
Lu-psy05 patrzy na zegarek. Rozgląda się i podziwia zachód słońca nad brzegiem morza. Na plaży mnóstwo turystów, więcej niż za dnia. Bierze drinka „Malibu”, dopija go i odstawia na stole na balkonie pokoju hotelowego.
– Koniec wakacji. Pora przestać się opalać. – mówi do siebie markotnie i bierze laptopa do pokoju.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s