na drzewach
u stóp
kolorowe liście
cierpią z braku światła
jesień
na drzewach
u stóp
kolorowe liście
cierpią z braku światła
jesień
Mniej się udzielam na WP. Więcej na Facebooku, Twitterze, Blipie.
Mam poczucie spełnienia: moje myśli, uczucia są odnotowane.
Nie wiem czy powrócę do swoich opowieści. Być może powstaną nowe albo i nie powstaną.
Koncept bloga padł, gdyż autor sprzedał swoją duszę innym portalom społecznościowym.
Piszę z poczucia winy. Chcę powrócić na WP. Choć może jak…
Alkoholik, który chce przestać pić.
Czy można być dumnym z czegoś
co jeszcze nie powstało,
ale istniejącego w umyśle artysty
i będące rzeczą doskonałą ?
Czy można stworzyć coś pięknego,
lecz przez innych niewidzialnego,
istniejącego tylko w wyobraźni ?
Czy można nie pokazać swojego dzieła
a tylko o nim opowiedzieć ?
Czy taki artysta będzie wiarygodny ?
czy chcesz mnie wyśmiać
czy chcesz mi pomóc
od tego zależy to
czy pozostanę w kraju
dzikim pięknym
niebezpiecznym
próbujesz uciekać
dokąd
nie znajdziesz wyjścia
gdzie
tak ci się wydaje
że otworzysz drzwi
lecz one prowadzą
do nikąd
próbuję uciekać
byle dalej
szukam wyjścia
wszędzie
nie żartuję
drzwi otwieram przed sobą
ale czy zrozumieją mnie inni
marzenia
nadzieje
tam
jestem
tak
tam
(jesteś)
To pojęcie kojarzy mi się ze Zbigniewem Hołdysem, Jurkiem Owsiakiem, Krzysztofem Skibą. Osoby te traktują swoje życie jako przygodę, jako okazję do spełniania swoich pragnień, szaleństw, dziwactw. Ktoś powiedziałby – pożyteczni idioci. Inny – żyją pełnią życia nie patrząc na innych. Ich zachowanie często wydaje się bezsensowne – A po co to wszystko ? Ta maskarada. Ta zabawa kapeluszami, obciachowymi koszulkami, okularami i perułkami. Postawa wymienionych osób (wymienionych dla przykładu, to nie jest zbiór skończony) idzie pod prąd, jest ustawione wbrew wszelkim konwencjom, mało tego – parodiuje ustalone konwencje, wyszydza i wyśmiewa, przez co wystawia się taki osobnik na atak, staje się łatwym celem ludzi mu życzliwych.
Dla mnie jest to źródło refleksji nad życiem jako takim ? Czy traktować je poważnie, a należytym ordungiem, czy bawić się cały czas i śmiać się z przykrości jakie mogą mnie spotkać ?
Szum wiatru wśród drzew
wokół promienie słońca.
Ptaki wracają.
*
Jeszcze zwisają
z parapetów sople.
Patrz jak wysoko !
—
P.S. Zasada haiku jest prosta. Wiersz ma kolejno 5+7+5 sylab. Oddaje chwilę, wrażenie, pojedyńcze ujęcie, impresję. Pisanie haiku to bardzo prosta i twórcza forma medytacji.
bawiliśmy się, marzyliśmy o wolności
myślelismy, że jesteśmy dorośli
biegaliśmy nago wśród drzew
śmialiśmy się do siebie
odrzucaliśmy gniew
łączyła nas gorąca więź
patrzyliśmy w przyszłość
i dalej, jeszcze dalej
mialo to trwać wieczne
miało być tak pięknie
stwierdziliśmy, że
będziemy się
śmiać, bawić
całe źycie
pozostaliśmy sami
razem z marzeniami
jeszcze bardziej niezrozumiani
w ciszy pogrążeni
w smutku zjednoczeni
wciąż rozmarzeni
oddaleni
A może pojęcie nieświadomości to fantazja Freuda na temat „zwierzęcych” instynktów człowieka takich jak: popęd seksualny, agresja, chęć zdobycia władzy ?
W XIX w. człowiek był spętany przez nakazy i zakazy moralne. Zygmunt zwrócił uwagę na to, że ludzie w swoim postępowaniem zaprzeczają (wyparcie) instynktom, które także są ludzkie (chodzi o te wymienione na wstępie). Idąc na przykładem Karola Darwina „uzwierzęcił” człowieka ponownie, tym razem pod względem psychologicznym.
Potwierdził swoim postępowaniem główne założenia psychoanalizy – uświadomienie jak droga do katharsis !! Dopuszczenie do codziennego myślenia, że za opresyjną (obsesyjną) kulturą istnieje zapomniany świat prymitywnych instynktów, które nim sterują. Idąc dalej, instynkty nieuświadomione są źródłem licznych zaburzeń psychicznych, składających się w efekcie na osobowość neurotyczną.
Uświadomienie w zakresie społecznym, wraz ze wzrostem popularności psychoanalizy, doprowadziło do zmian obyczajowych w XX w., w którym społeczeństwo odrzuciło ścisłe trzymanie się zasad obyczajowych. Popularność podejścia panseksualnego stało się samospełniającą przepowiednią o ważności popędu seksualnego jako głównego motywu działania człowieka.
I tak psychoanaliza stała się nową filozofią życia – spojrzeniem na siebie, na własne dziwactwa, fantazje, wstydliwe myśli, być może perwersyjne skłonności jako na różne drogi popędu seksualnego, który dąży do spełnienia i decyduje o zachowaniu w codziennym życiu. Tak rozumiana psychoanaliza stała się popkulturowym sztandarem rewolucji seksualnej, a Freud pośmiertnie jej przywódcą.
Mimo dużego sukcesu na płaszczyźnie społecznej, skuteczność terapii jest nadal poddawana pod wątpliwość. Moje zdanie w tej sprawie jest takie – jednym może pomóc, innym może zaszkodzić. Mówiąc bardziej „instynktownie” – nie każdy na „duchy” przeszłości i interpretacje sensu ich istnienia zareaguje „podnieceniem”, a sposób właściwy, zgodny z oczekiwaniem psychoanalityka. Nie zawsze samo uświadomienie sobie problemu prowadzi do katharsis. Psychoanalityk zawsze się obroni, znajdzie wyjaśnienie w ramach teorii, ale czy takie wyjaśnienie wystarczy klientowi ?
Pytań nigdy za mało.
To rzecz znajdująca się poza świadomością. Ale najpierw jest przedświadomość -> strefa nie objęta percepcją w danej chwili, ale dostępna dla umysłu, łatwa to skierowania w jej kierunku uwagi i korzystania z jej zasobów. A sama nieświadomość -> trudno dostępna, zapomniana, skupienie uwagi nie pozwala w łatwy sposób korzystać z jej zasobów.
Na codzień korzystamy z obszaru przedświadomego, w którym znajduje się cały nasz aktualny wewnętrzny świat. Oczywiście osoby introwertyczne korzystają w tego obszaru częściej, niż ekstrawertyczne.
Często obszar przedświadomy mylony jest z nieświadomym, do którego nie ma „normalnego dostępu”. Lektura psychoanalizy składania do spoglądania we własne wnętrze, do swoich podstawowych instynktów, ale osiągnięcie obszaru nieświadomego wymaga trochę pracy.
Przyznam, że traktowałem pojęcie nieświadomości, jako rzeczy skłaniającej do refleksji nad porządkiem w głowie. Mniej uwagi poświęcałem pomyłkom językowym, marzeniom sennym, uznając to jako rzecz mało przydatną w codziennej pracy. I nadal tak uważam! Bo takie dłubanie w sobie, możliwe jest realnie tylko podczas terapii – konsultacje psychologiczne to zupełnie inna działka.
Jednak psychoanaliza daje model myślenia pomagający także podczas „powierzchownych” działań, także w innych dziedzinach – wielu twierdzi, że sposób patrzenia na człowieka wpłynął na kulturę i obyczajowość XX w..